Namaste
„Namaste! Po prostu Indie” to książka przyjaciół, którzy odnaleźli wspólną pasję – podróżowanie. Przedstawiają swoimi oczami Indie – kraj przesycony różnorodnością kolorów, zapachów i smaków, zaskakujących zwyczajów, gdzie z jednej strony widać bogactwo i ogromny postęp technologiczny, a z drugiej nie sposób nie zauważyć panującej biedy. Autorzy opisują wydarzenia, które przeżyli, miejsca, które widzieli i ludzi, których spotkali. Wspominają o legendach i religijnych obrządkach, pokazują znane na całym świecie miejsca, jak również zwykłych ludzi, ilustrując swoje opowieści ponad tysiącem zdjęć, tematycznie dobranych do czterdziestu rozdziałów. Unikalną wartość książki stanowi między innymi przedstawienie Indii z wielu subiektywnych perspektyw, bo oczami siedemnastu jej autorów.
Opublikowano Odsłony: 4545
Drukuj

Drogi Czytelniku!

Książka, którą właśnie trzymasz w ręku, powstała na kanwie niezwykłej przyjaźni i radości, jaką daje podróżowanie. Namówiłam naszą zaprzyjaźnioną grupę podróżniczą na podzielenie się wrażeniami z wyjazdów do Indii. Każda z osób przedstawiła migawki z Indii z własnej perspektywy, bardzo subiektywnie i indywidualnie. Być może to właśnie stanowi unikalną wartość lektury – nie narzuca ona Czytelnikowi jednego punktu widzenia, a pozwala wyrobić sobie własną opinię na podstawie obserwacji wielu osób.

Dlaczego akurat Indie? Bo wzbudzają mnóstwo emocji, poruszają wszystkie zmysły, chwile tam przeżyte są wciąż żywe w pamięci, nie sposób być wobec Indii obojętnym. Można je kochać, można nienawidzić, ale na pewno nie można o nich zapomnieć. Ten kraj olbrzymich kontrastów oszałamia kłującą w oczy biedą na ulicach współistniejącą z niewyobrażalnym bogactwem, wieloma religiami, kulturami, językami, arcyciekawymi zwyczajami, długą historią, wszechobecną odmiennością od naszej europejskiej codzienności. W Indiach nawet czas odczuwany jest inaczej, jakoś tak nierówno – raz biegnie wolno, raz galopuje jak szalony. Kraj świętych krów, słoni, kamasutry, mnóstwa barw, zapachów, smaków, kultur, tradycji nieraz nas zaszokował, oczarował, rozśmieszył czy zadziwił. Nie jest trudno o taką różnorodność wśród ponad miliarda mieszkańców. Dużą wagę przywiązuje się tutaj do pielęgnowania tradycji, obyczajów religijnych, oddawania czci bogom. Obiekt kultu można wybrać sobie z panteonu 36 milionów bóstw, czyli w przybliżeniu tylu, ile liczy sobie populacja Polski! Poznając bliżej Hindusów, doszliśmy jednak do przekonania, że mają oni podobne cele życiowe jak my, że im również, podobnie jak nam, zależy na tych samych wartościach: szczęściu, zdrowiu, miłości, przyjaźni, pracy.

Przez wiele rozdziałów tej książki przewija się postać Hindusa Ashisha, przyczynił się on niewątpliwie do jej powstania. Zaprzyjaźniona z Ashishem od dzieciństwa, poznawałam Indie na początku z setek listów od niego. Sprawił, że kraj ten stał mi się znacznie bliższy na wiele lat wcześniej, zanim w ogóle tam pojechałam. Następnie moją sympatią do Indii zaraziłam zaprzyjaźnioną grupę podróżniczą, namówiłam na podróże, a teraz – na książkę – owoc naszych podróży. Zdjęcia do książki wybieraliśmy z niemal 20 tysięcy fotografii, zrobionych przez współautorów książki podczas kilku podróży. Selekcja zdjęć nie była łatwa. Indie są tak intrygującym i malowniczym krajem, że ciekawe zdjęcia „robią się same”.

Mam nadzieję, że „Namaste! Po prostu Indie” przeczytają z zainteresowaniem zarówno ci, którzy tam byli, jak również osoby, które marzą o podróży do tego kraju. Namaste jest tradycyjnym indyjskim przywitaniem i oznacza pełen szacunku pokłon składany drugiej osobie. Namaste Czytelniku!

Anetta Ostojska

You are here:   StartWstęp 
| + - | RTL - LTR